Apologeta

Tylko konkretne odpowiedzi

Czy niedźwiedzie w 2 Krl 2: 23–24 rozszarpały małe dzieci?

Opublikowano: 09.09.2025 | Ostatnia aktualizacja: 25.06.2026

(Wszys­tkie cytaty za Bib­lią Tysią­cle­cia, wyd. IV)

Pro­rok Elizeusz w krót­ki czas po tym, gdy jego mis­trz Eliasz został zabrany do nie­ba, wraca do Jerycha, a następ­nie kieru­je się do Betel. Wtedy ma miejsce następu­ją­ca sytu­ac­ja:

„Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłop­cy wybiegli z mias­ta i naśmiewali się z niego wzgardli­wie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» On zaś odwró­cił się, spo­jrzał na nich i przek­lął ich w imię Pańskie. Wów­czas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czter­dzieś­ci dwo­je dzieci. (2 Krl 2:23–24)

Jest to jeden z tych frag­men­tów, które są najbardziej szoku­jące w Bib­lii gdy czy­ta się je po raz pier­wszy. Mnie również ów frag­ment zszokował, gdy się z nim pier­wszy raz zetknąłem i miałem z nim z spory prob­lem. O co więc tutaj chodzi? Tekst wyda­je się nie pozostaw­iać żad­nych wąt­pli­woś­ci: małe dzieci szy­dzą sobie z Elizeusza, więc ten w ramach zem­sty przek­li­na ich, po czym dwa niedźwiedzie zabi­ja­ją te małe dzieci. Czy tak się zachowu­je pro­rok Boży? Przek­li­na małe dzieci, skazu­jąc je na okrut­ną śmierć przez rozszarpanie przez niedźwiedzie? Takich stan­dard­ów zachowań uczy Bib­lia? To już nawet małe, nieświadome tego co czynią dzieci, należy okrut­nie karać i to za jakieś — w zasadzie — nieis­totne przewinie­nie? Na takie rzeczy pozwala swoim pro­rokom Bóg pełen miłosierdzia i miłoś­ci?

Z czego wynika problem?

Nieporozu­mie­nie z jakim tu mamy do czynienia wywodzi się jak zwyk­le, z następu­ją­cych powodów:

  • z fak­tu, że czy­tamy pol­skie tłu­macze­nie a nie język ory­gi­nal­ny,
  • z nieuważnego czy­ta­nia tek­stu,
  • pomi­ja­nia kon­tek­stu, w którym ten frag­ment wys­tępu­je.

Język oryginalny

Zaczni­jmy od języ­ka ory­gi­nal­nego. Oto brzmie­nie kluc­zowych słów tego tek­stu w języku hebra­jskim:

„Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali [qetan­nim]1 chłop­cy [nearim]2 wybiegli z mias­ta i naśmiewali się z niego wzgardli­wie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» On zaś odwró­cił się, spo­jrzał na nich i przek­lął ich w imię Pańskie. Wów­czas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czter­dzieś­ci dwo­je dzieci [yeladim]3.” (2 Krl 2:23–24)

Zaczni­jmy od pier­wszego zestawu słów, czyli „mali chłop­cy” (qetan­nim nearim). Takie tłu­macze­nie zostało przyjęte we wszys­t­kich katolic­kich wyda­ni­ach Bib­lii Tysią­cle­cia oraz w Bib­lii Poz­nańskiej. Bib­lia Paulistów uży­wa zwro­tu: „kilku wyrostków”. Bib­lia Jaku­ba Wuj­ka z XVI w. ma tam „dzieci małe”. Wyda­nia protes­tanck­ie również uży­wa­ją podob­nych zwrotów: „dzieci małe” (Bib­lia Gdańs­ka), „małe dzieci” (Bib­lia Brzes­ka), „mali chłop­cy” (Bib­lia Warsza­wska oraz Przekład Nowego Świa­ta). Nawet anglo­języ­czne wyda­nia Pis­ma Świętego uży­wa­ją bard­zo podob­nych tłu­maczeń: „lit­tle chil­dren” (KJV), „small boys” (ESV), „young lads” (ASV), „boys” (NLT), „small boys” (RSV).

Również ostat­nie słowa w tym frag­men­cie, czyli [czter­dzieś­ci dwo­je] dzieci (yeladim) są przetłu­mac­zone w Bib­lii Tysią­cle­cia (wszys­tkie wyda­nia) jako „dzieci”. Tak samo w Bib­lii Jaku­ba Wuj­ka. W Bib­lii Paulistów jako „[czter­dzi­es­tu dwóch] chłopców”. W protes­tanc­kich pol­s­kich wyda­ni­ach (tych wymienionych powyżej) również przetłu­mac­zono to słowo jako „dzieci”. W wer­s­jach ang­iel­s­kich uży­to okrteśleń: „chil­dren” (KJV), „boys” (ESV, RSV), „lads” (ASV), „four­ty two of them” (NLT).

Gdy­byśmy chcieli poprzes­tać na samym tym fak­cie to moglibyśmy podob­nie jak Łukasz Wybrańczyk z kanału „Śmiem Wąt­pić” stwierdz­ić, że nie musimy w ogóle znać ory­gi­nal­nych języków Bib­lii, żeby ją właś­ci­wie rozu­mieć, sko­ro nawet zagraniczni tłu­macze zde­cy­dowali się na takie a nie inne tłu­macze­nie. Jest to oczy­wiś­cie pode­jś­cie bard­zo powierz­chowne i jedynie mające pozo­ry logi­ki i wnikli­woś­ci, no ale czego się spodziewać po ateis­tach? Zerkni­jmy zatem do ory­gi­nału:

Mali chłopcy — „qetannim nearim

1. mali „qəṭan­nîm(zapis uproszc­zony: „qetan­nim”);

2. chłop­cy: „nə‘ārîm (zapis uproszc­zony: „nearim”);

Słowo „qetan­nim” to licz­ba mno­ga od „qatan” i oznacza dosłown­ie: „mali”, „mniejsi”, „młod­si„4. W Bib­lii jest ono uży­wane wielokrot­nie (oczy­wiś­cie w odpowied­niej odmi­an­ie) na opisanie czegoś mniejszego, najm­niejszego, a także młod­szego lub najmłod­szego wiekiem, np.:

  • Rdz 1:16 — księżyc jest opisany jako mniejszy („haqqa­ton”)5 od Słoń­ca;
  • Rdz 9:24 — syn Noego określony jest jako młod­szy („haqqatan”)6;
  • 1 Sam 9:21 — Saul nazy­wa pokole­nie Beni­aminitów jed­nym z najm­niejszych („miqqatanne”)7;

Zatem rzeczy­wiś­cie — samo to słowo wskazu­je na coś młod­szego lub mniejszego (wiekiem lub rangą).

Ter­az słowo „nearim”. Jest to licz­ba mno­ga od „naar”, które samo w sobie oznacza: „chło­piec”, „chłopak”, „służący/sługa”, „młodzie­niec”, „młody mężczyz­na„8. W Bib­lii jest ono uży­wane właśnie w takich sytu­ac­jach:

  • Lm 5:13 — chłop­cy niosą­cy drewno określeni są tu mianem „nearim„9;
  • 1 Sam 25:27 — młodzieńcy/słudzy, którzy chodzili w orsza­ku króla Daw­i­da zostali tam nazwani „nearim„10;
  • Rt 2:21 — dziew­czę­ta zbier­a­jące kłosy na polu Booza są tu określone ter­minem „nearim„11 co sugeru­je ogólne określe­nie ich mianem „służ­by” (służą­cych pra­cown­ików);

Dzieci — „yeladim

Ostat­nie słowa naszego prob­lematy­cznego frag­men­tu również wskazu­ją, że musi chodz­ić o małe dzieci:

i rozszarpały spośród nich czter­dzieś­ci dwo­je dzieci [yeladim].”

Słowo yeladim jest liczbą mnogą od słowa „yeled„12, oznacza­jącego: „dziecko”, „chło­piec”, „młodz­ian”, „młody mężczyz­na”, etc.. Kil­ka przykładów z Bib­lii:

  • Za 8:5 — „I zaro­ją się place mias­ta od baw­ią­cych się tam chłopców [yeladim] i dziew­cząt„13;
  • 1 Sam 1:2 — „Miał on dwie żony: jed­nej było na imię Anna, a drugiej Penin­na. Penin­na miała dzieci [yeladim], nato­mi­ast Anna ich [yeladim] nie miała.14

Z tego wszys­tkiego wynikało­by, że tłu­macze wcale się nie pomylili i kląt­wa Elizeusza, którą rzu­cił powołu­jąc się na imię Boga, rzeczy­wiś­cie spowodowała, że dwa niedźwiedzie zaatakowały grupę małych chłopców/dzieci [qetan­nim nearim / yeladim]! O nie!

No nie do końca…

Zaczni­jmy od tego, że słowo „nearim” tak naprawdę wys­tępu­je w Bib­lii w znacznie szer­szym znacze­niu, niż te, które wymieniłem powyżej i wcale nie musi określać jedynie młodych chłopców. Dla przykładu:

  • Wj 2:6 — Mojżesz będą­cy wtedy niemowlę­ciem został tu określony ter­minem „naar” (chło­piec)15;
  • Rdz 22:5 — Iza­ak, który miał być ofi­arowany przez Abra­hama zosta­je określony po hebra­jsku właśnie jako „naar” — czyli „chło­piec„16. Jed­nak gdy dokon­amy obliczeń to wyjdzie nam, że wiek Iza­a­ka w tym cza­sie wynosił nieco pon­ad 30 lat;
  • Rdz 41:12 — Józef, sprzedany do niewoli i zna­j­du­ją­cy się w więzie­niu w Egip­cie, został nazwany w tym tekś­cie słowem „naar„17, mimo, że miał wtedy 30 lat (por. Rdz 41: 46);
  • 2 Sm 14:21 — Absa­lom, wezwany przez króla Daw­i­da został nazwany „naar” (młodym)18, mimo, że w tym cza­sie miał już około 26–30 lat.

Widz­imy więc, że samo słowo „naar” (a zatem też „nearim” — licz­ba mno­ga) wcale nie musi oznaczać chłop­ca w wieku dziecię­cym a może oznaczać już młodego mężczyznę w wieku nawet pon­ad 30 lat!

To w końcu niedźwiedzie rozszarpały „małe dzieci” czy jednak nie?

Z opisanego powyżej fak­tu wyni­ka, że określe­nie „małe dzieci” (qetan­nim nearim) jest tylko jed­nym z możli­wych tłu­maczeń, ale wcale nie jedynym. Sko­ro „qetan­nim” oznacza: „mali”, „mniejsi”, „młod­si”, a „nearim” może oznaczać nawet młodych mężczyzn w wieku pon­ad 30 lat, to całe to sfor­mułowanie:

„qetan­nim nearim”

Może równie dobrze oznaczać młodych mężczyzn, młodych chłopców, młodzieńców, a nie koniecznie „małych chłopców” czy już tym bardziej „małych dzieci”, jak poda­ją niek­tóre tłu­maczenia.

No dobrze ale co w takim razie z koń­cowym słowem „yeladim”, które jak wykaza­łem wcześniej oznacza „dzieci”? No właśnie prob­lem pole­ga na tym, że wcale nie zawsze to słowo oznacza „dzieci”. Na przykład w poniższym frag­men­cie czy­tamy:

„Ale on zaniechał rady, którą mu dawali star­si. Nato­mi­ast zasięgnął rady młodzieńców [ha yladim], którzy razem z nim wzrośli i stanow­ili jego otocze­nie.” (1 Krl 12:8)

Pod­kreślone powyżej słowo ha yladim/ha yladim” jest odmienionym słowem „yeladim”. Jest to więc dokład­nie ta sama for­ma rzec­zown­i­ka „yeladim”, tylko z dodanym rodza­jnikiem (w formie określonej). Oczy­wistym jest, że król Roboam (o którym mowa w powyższym cyta­cie) nie zasięgnął rady „dzieci” tylko tych młodzieńców, którzy z nim dorastali. Zatem słowo ha yladim oznacza tu „młodzieńców” a nie dzieci, mimo, że w innych miejs­cach Bib­lii oznacza bard­zo wyraźnie właśnie „dzieci”. Mamy całkow­itą spójność z tym tłu­macze­niem, które zasug­erowałem wcześniej. Biorąc pod uwagę te wszys­tkie infor­ma­c­je, może­my spróbować popraw­ić to niefor­tunne tłu­macze­nie, tym razem nie kieru­jąc się już tylko i wyłącznie samym tek­stem ory­gi­nal­nym tego frag­men­tu (jak tłu­macze) ale kieru­jąc się dodatkowo egzegezą Pis­ma Świętego:

„Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, młodzi mężczyźni wybiegli z mias­ta i naśmiewali się z niego wzgardli­wie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» On zaś odwró­cił się, spo­jrzał na nich i przek­lął ich w imię Pańskie. Wów­czas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czter­dzi­es­tu dwóch młodzieńców (2 Krl 2:23–24)

Takie tłu­macze­nie ma też o wiele więcej sen­su w całym szer­szym kon­tekś­cie tego frag­men­tu, co za chwilę wykażę. Na razie jed­nak jed­no, zasad­nicze pytanie:

Dlaczego praktycznie wszyscy tłumacze zdecydowali się na tłumaczenie: „mali chłopcy”/„małe dzieci” i dlaczego nie jest to żaden dowód na to, że właśnie tak należy przetłumaczyć ten fragment?

Z prostego powodu — tłu­macze tek­stów bib­li­jnych częs­to nie zaj­mu­ją się ścisłą egzegezą Bib­lii w trak­cie tłu­maczenia, ale przede wszys­tkim sku­pi­a­ją się na… tłu­macze­niu. Na tym, żeby (w zależnoś­ci od przyjętego mod­elu) Pis­mo było przetłu­mac­zone jak najbardziej wiernie, dokład­nie, dosłown­ie lub mniej dosłown­ie ale przekazu­jące dobrze daną ideę, etc.. Nie jest ich zadaniem dokładne wyjaś­ni­an­ie Bib­lii, tylko jej przetłu­macze­nie na dany język. Zatem jeśli jak­iś tekst ory­gi­nal­ny jest prob­lematy­czny, to oni mają tylko go przetłu­maczyć, a nie zaj­mować się dodatkowo jego wyjaś­ni­an­iem. Oczy­wiś­cie są i tacy tłu­macze, którzy próbu­ją przy okazji tłu­maczenia wyjaś­ni­ać tekst, który tłu­maczą i nieste­ty częs­to rodzą się z tego potem ogromne prob­le­my, wielkie bzdury i przeinaczenia tek­stu, wynika­jące z ich błęd­nej inter­pre­tacji, którą próbu­ją dodawać do ory­gi­nal­nego tek­stu (kiedyś poruszę ten tem­at), ale zasad­nic­zo jest tak jak napisałem — nie jest rolą tłu­macza wyjaś­ni­ać tekst, który tłu­maczy. Tłu­macz może więc popełnić błąd w tłu­macze­niu, wynika­ją­cy ze zwykłego braku wiedzy o tym, co dany tekst oznacza w szer­szym kon­tekś­cie całej Bib­lii czy naucza­nia Koś­cioła.

Zatem jeśli jak­iś ateista pokro­ju Łukasza Wybrańczy­ka chce tu uży­wać argu­men­tu o tym, że on zna ang­iel­s­ki i że w związku z tym może też czy­tać inne tłu­maczenia i to jest dowód na to, że tekst Bib­lii mówi właśnie tak a nie inaczej… to niech taki ateista najpierw się trochę doe­duku­je i trochę spoko­rnieje, a dopiero potem niech się bierze za „obal­anie chrześ­ci­jańst­wa”.

„Przyjdź no” czy raczej „wznieś się”?

Ter­az musimy zwró­cić uwagę na inny prob­lem z błęd­nym tłu­macze­niem tego frag­men­tu. Zaczni­jmy od ponownego przy­toczenia opisu okolicznoś­ci, w których znalazł się pro­rok Elizeusz (będę odtąd uży­wał popraw­ionego tłu­maczenia):

„Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, młodzi mężczyźni wybiegli z mias­ta i naśmiewali się z niego wzgardli­wie, mówiąc do niego: «Przyjdź no [aleh], łysku! Przyjdź no [aleh], łysku!» On zaś odwró­cił się, spo­jrzał na nich i przek­lął ich w imię Pańskie. Wów­czas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czter­dzi­es­tu dwóch młodzieńców.” (2 Krl 2:23–24)

Pod­kreślone tutaj słowa, które w Bib­lii Tysią­cle­cia przetłu­mac­zono na „Przyjdź no” w języku hebra­jskim brzmiąaleh19. Jest to tryb rozkazu­ją­cy od słowa „alah”, oznacza­jącego „iść w górę”, „wznosić się”, „wstępować„20. Zatem tak na prawdę młodzień­cy wcale nie mówili do Elizeusza „przyjdź no”, tylko: wstąp w górę!, idź w górę!, wznieś się!. Nieste­ty mamy więc ponown­ie do czynienia z błęd­nym tłu­macze­niem na język pol­s­ki. Błąd ten wys­tępu­je we wszys­t­kich wyda­ni­ach Bib­lii Tysią­cle­cia (wyd. V ma: „chodź no”). W Bib­lii Paulistów mamy: „wynoś się”. W Bib­lii Poz­nańskiej jest: „wstąp” — trochę bliższe ory­gi­nałowi. Tak samo w Bib­lii Jaku­ba Wuj­ka: „wstępuj”. W wyda­ni­ach protes­tanc­kich wcale nie jest lep­iej. Bib­lia Warsza­wska ma: „chodź no”; Bib­lia Brzes­ka: „a idziesz”; Bib­lia Gdańs­ka: „Idźże”; Wyróż­nia się tu przekład Nowego Świa­ta: „W górę”. Wer­sje ang­iel­skie mają: „Go on up” (NIV), „Go away” (NLT), „Go up” (ESV, RSV, ASV, KJV).

Słowa te są zaw­ier­a­ją kole­jną kluc­zową infor­ma­cję, pozwala­jącą wyjaśnić nasz prob­lematy­czny frag­ment. Dlaczego młodzień­cy mówili do Elizeusza, żeby „wstąpił do góry”? Jeżeli przeczyta­cie ten frag­ment w szer­szym kon­tekś­cie to zrozu­miecie. Jaki jest więc kon­tekst?

Kontekst

Kon­tek­stem naszego frag­men­tu jest cały dru­gi rozdzi­ał Drugiej Księ­gi Królewskiej. Czy­tamy w nim, że Elizeusz towarzyszył swo­je­mu mis­tr­zowi i nauczy­cielowi — Elias­zowi, w jego ostat­niej drodze. Eliasz idzie z Elizeuszem przez różne mias­ta (Gil­gal, Betel, Jerycho). W mias­tach tych spo­tyka­ją wielu uczniów pro­roc­kich, którzy wiedzą, że Eliasz tego dnia zostanie zabrany do nie­ba:

„Wtedy uczniowie pro­roków, którzy byli w Betel, wys­zli do Elizeusza i powiedzieli do niego: «Czy wiesz, że Pan dzisi­aj zabierze pana twego wzwyż, pon­ad twą głowę?» On zaś odrzekł: «Również i ja to wiem. Mil­cz­cie!»” (2 Krl 2:3)

„(…) Wtedy uczniowie pro­roków, którzy byli w Jerychu, przy­bliżyli się do Elizeusza i powiedzieli do niego: «Czy wiesz, że Pan dzisi­aj zabiera pana two­jego wzwyż, pon­ad twą głowę?» On zaś odpowiedzi­ał: «Również i ja to wiem. Mil­cz­cie!»” (2 Krl 2:5)

Gdy już Eliasz został zabrany do Nie­ba spo­ra gru­pa uczniów pro­roc­kich (pięćdziesię­ciu) chci­ała iść szukać Eliasza, gdyż sądzili, że może Eliasz nie został wzię­ty do nie­ba, a jedynie został — w swoim pro­rockim uniesie­niu — prze­nie­siony w inne miejsce:

„Uczniowie pro­roków, którzy byli w Jerychu, ujrzeli go z prze­ci­wka, i oświad­czyli: «Duch Eliasza spoczął na Elizeuszu». Wys­zli zatem naprze­ciw niego, odd­ali mu pokłon do zie­mi i powiedzieli do niego: «Oto wśród twoich sług jest pięćdziesię­ciu dziel­nych ludzi. Niechaj pójdą i poszuka­ją pana two­jego, czy go nie uniósł Duch Pańs­ki i nie spuś­cił na jakąś górę lub na jakąś dolinę»” (2 Krl 2:15–16a)

Widz­imy więc, że uczniów pro­roc­kich było bard­zo dużo w tam­tym cza­sie. Samych tych, którzy chcieli wyruszyć na poszuki­wanie Eliasza było pięćdziesię­ciu. Zatem moż­na przy­puszczać, że poza nimi byli jeszcze inni. Wcześniej czy­tal­iśmy o innych ucz­ni­ach pro­roc­kich z Betel. Może­my więc przy­puszczać, że w owym cza­sie różnych uczniów pro­roc­kich, w różnych mias­tach, mogło być łącznie jeszcze więcej. Wszyscy ci uczniowie wiedzieli, że Eliasz zostanie zabrany do nie­ba. Zatem była to infor­ma­c­ja powszech­nie znana w tych krę­gach. Ci, którzy stykali się z ucz­ni­a­mi pro­rockim również mogli o tym usłyszeć. Może­my więc przy­puszczać, że infor­ma­c­ja ta rozeszła się po wielu mias­tach Palestyny, choć­by i jako niesamowi­ta plot­ka:

„Wtedy uczniowie pro­roków, którzy byli w Betel, wys­zli do Elizeusza i powiedzieli do niego: «Czy wiesz, że Pan dzisi­aj zabierze pana twego wzwyż, pon­ad twą głowę?» On zaś odrzekł: «Również i ja to wiem. Mil­cz­cie!»” (2 Krl 2:3)

W Betel również doskonale wiedziano kim jest Eliasz i jakich cud­ów dokony­wał, kim są jego uczniowie, kim jest Elizeusz oraz wiedziano, że Eliasz miał zostać zabrany do Nie­ba. Ci ludzie nawet jeśli sami nie doświad­czyli tych cud­ów to doskonale wiedzieli, że mają do czynienia z mężem Bożym o ogrom­nej sław­ie (Eliasz) i z wielo­ma jego ucz­ni­a­mi. W owym cza­sie posłu­ga pro­ro­ka była czymś doskonale znanym tam­tym ludziom i wiedzieli, że kogoś wysłanego przez Boga należy szanować, tak samo jak uczniów tego kogoś. Elizeusz zaś był wyjątkowym uczniem, sko­ro inni uczniowie pro­roc­cy zwracali się bezpośred­nio do niego tak, jak­by on sam była poza ich ofic­jal­nym kręgiem, ale jed­nak — nadal był uczniem Eliasza. Świad­czy to o jego wyjątkowej pozy­cji przy Eliaszu. Zatem Betel doskonale wiedzi­ało z kim ma do czynienia. A mimo tego znalazła się tam pew­na gru­pa młodych mężczyzn, którzy za nic mieli sobie auto­ry­tet pro­ro­ka (poniższy tekst popraw­iony przeze mnie, zgod­nie z ory­gi­nałem i egzegezą):

„Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, młodzi mężczyźni wybiegli z mias­ta i naśmiewali się z niego wzgardli­wie, mówiąc do niego: «Wstąp w górę, łysku! Wstąp w górę, łysku!» On zaś odwró­cił się, spo­jrzał na nich i przek­lął ich w imię Pańskie. Wów­czas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czter­dzi­es­tu dwóch młodzieńców” (2 Krl 2:23–24)

Ci młodzień­cy z Betel, którzy wcale nie byli dzieć­mi nie mają­cy­mi świado­moś­ci tego co czynią, słysząc o wniebowz­ię­ciu Eliasza, który miał zostać zabrany w górę, kpili sobie z Elizeusza, o którym wiedzieli, że jest uczniem Eliasza. Zatem te pog­a­rdli­we i szy­der­cze odzy­w­ki, który­mi zaatakowali Elizeusza („Wstąp w górę, łysku!”) odnosiły się właśnie do fak­tu wniebowz­ię­cia Eliasza. Albo próbowali więc wyszy­dz­ić Elizeusza, sugeru­jąc, że wniebowz­ię­cie Eliasza jest bred­nią, albo wierzyli, że tak się stało i po pros­tu na głos zaczęli życzyć tego samego Elizeuszowi, żeby — tak jak jego duchowy mis­trz — odszedł już z tego świa­ta. Inny­mi słowy — życzyli mu śmier­ci. Możli­we też, że nie wierzyli oni we wniebowz­ię­cie Eliasza, ale w ramach wyśmiewa­nia tego zdarzenia, naw­iąza­li do tego, życząc Elizeuszowi w ten sposób śmier­ci: „Wstąp w górę, łysku!” = „umrzyj, łysku!”. Nie było to więc wykrocze­nie na zasadzie „dzieci mnie przezy­wały, że jestem łysy!”. To była jaw­na kpina, młodych mężczyzn, którzy mają świado­mość tego co czynią i mówią i którzy zebrali się w kilkudziesię­cioosobowym gan­gu, żeby szy­dz­ić z Elizeusza i Eliasza, a tym samym z Boga, który ich wysłał i namaś­cił na pro­roków. Ci młodzień­cy zna­jąc Eliasza i cuda, jakich dokon­ał, oraz mając świado­mość, że był to człowiek prawdzi­wie zesłany przez Boga, jawnie odrzu­cali jego, jego dzi­ałal­ność, naukę (wzy­wanie do nawróce­nia, upom­i­nanie, głosze­nie wier­ność prawu, itd.) i postanow­ili sobie jawnie z tego zadr­wić, zbier­a­jąc się prze­ciw Elizeuszowi. Zauważ­cie, że niedźwiedzie (w ory­gi­nale są niedźwiedz­ice) rozszarpały „spośród nich czter­dzi­es­tu dwóch młodzieńców”. To znaczy, że gru­pa liczyła znacznie więcej niż 42 oso­by. W dodatku — jak czy­tal­iśmy wcześniej:

„Wtedy rzekł Eliasz do Elizeusza: «Zostańże tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Betel». Elizeusz zaś odpowiedzi­ał: «Na życie Pana i na two­je życie: nie opuszczę cię!» Zatem przys­zli do Betel.” (2 Krl 2:2)

Czyli w momen­cie gdy Eliasz prze­chodz­ił przez Betel, gru­pa ta była zaskaku­ją­co cicho i bała się jawnie kpić z Eliasza. Bali się kon­frontacji z nim. Wiedzieli bowiem doskonale, że ten mąż Boży wielokrot­nie sprowadzał ogień z nie­ba (1 Krl 18:36–38 oraz 2 Krl 1:9–12) i zabi­jał pro­roków fałszy­wego boż­ka — Baala (1 Krl 18:40). Ukry­wali więc swo­ją nien­aw­iść do niego. Odważyli się odezwać dopiero gdy usłyszeli, że Eliasz został zabrany. Nawet jeśli nie wierzyli, że został wzię­ty do nie­ba (sko­ro sobie z tego kpili), to wiedząc, że jest gdzieś daleko, poz­wo­lili sobie kpić z jego najbliższego ucz­nia. Samo to świad­czy, że to nie byli żad­ni niewin­ni chłop­cy, którzy tylko śmi­ali się z łysiny Elizeusza. Wyobraża­cie sobie gang kilkudziesię­ciu kilku-let­nich dzieci, drwią­cych sobie z pro­ro­ka i naw­iązu­ją­cych do wniebowz­ię­cia jego mis­trza? Oczy­wistym jest, że nie chodz­iło o małe dzieci. Cały kon­tekst sugeru­je, że mamy tu do czynienia co najm­niej z młodzień­ca­mi — ukry­ty­mi wroga­mi Eliasza, którzy doskonale zdawali sobie sprawę z tego kim Eliasz jest i co ich może spotkać za próbę prze­ci­w­staw­ia­nia się jemu (czyli de fac­to Bogu, który go wysłał). Zatem kara, którą Elizeusz im wymierzył, przek­li­na­jąc ich w imię Pana nie była jakimś oder­wanym od kon­tek­stu wydarze­niem ale słuszną karą na tych, którzy od początku prze­ci­w­staw­iali się Elias­zowi, a więc od początku nie chcieli się nawró­cić, mimo, że od daw­na znali i słyszeli o cud­ach Eliasza i którzy — gdy tylko nadarzyła się okaz­ja (Eliasz odszedł) — zaczęli prześlad­ować jego ucz­nia Elizeusza i życzyć mu śmier­ci.

W dodatku zauważmy jed­ną ciekawą rzecz (ponown­ie cytu­ję tekst już popraw­iony przeze mnie):

„Wów­czas wypadły z lasu dwie niedźwiedz­ice i rozszarpały spośród nich czter­dzi­es­tu dwóch młodzieńców”

a) tak jak pisałem wcześniej — sko­ro niedźwiedz­ice rozszarpały 42 oso­by „spośród nich” to znaczy, że cała gru­pa liczyła znacznie więcej. Wyobraź­cie sobie, że gdy tylko prze­chodzi­cie przez mias­to, od razu zbiera się gru­pa pon­ad czter­dzi­es­tu młodych mężczyzn, którzy gro­madzą się tam razem, spec­jal­nie po to, żeby z was szy­dz­ić (a przy­na­jm­niej tak to się zaczęło w przy­pad­ku Elizeusza, kto wie czym by się to skończyło, gdy­by nie jego kląt­wa). To jest zwycza­jny „gang” i nastawanie na czy­jeś życie. Była to więc ewident­nie gru­pa szy­der­ców, prze­ci­wników Boga — bali się prze­ci­w­staw­ić wprost Elias­zowi, którzy wcześniej prze­chodz­ił przez Betel, co oznacza, że zdawali sobie sprawę z kim mają do czynienia i że kpiny z pro­ro­ka to nie są żadne bła­he sprawy. Była to gru­pa tych, którzy nie chcieli się nawró­cić a którzy tylko czekali na okazję wyla­nia swo­jej nien­aw­iś­ci na Elizeusza, którego bali się mniej, gdyż jego nie znali z takich spek­taku­larnych cud­ów, jakie czynił Eliasz;

b) kara, którą zostało pokaranych 42 młodzieńców, była pre­cyzyj­na i wymier­zona tylko w tych, którzy na nią ostate­cznie zasłużyli. Skąd to wiado­mo? Z tek­stu — sko­ro gru­pa liczyła więcej niż 42 oso­by, to oznacza, że resz­ta tych szy­der­ców zdołała umknąć niedźwiedz­i­com. Nie dlat­ego, że byli tacy spry­t­ni, ale dlat­ego, że Bóg im na to poz­wolił. Wyni­ka to z logi­ki — sko­ro Bóg może zesłać na kogoś dzikie zwierzę­ta, to może też spraw­ić, żeby jed­nych one skrzy­wdz­iły, a innych nie. Mamy tego przykłady w Bib­lii — np. lwy, które nie skrzy­wdz­iły pro­ro­ka Daniela, a skrzy­wdz­iły jego oskarży­cieli (zob. Dn 6);

c) Bóg zapowiadał Izraelit­om już praw­ie 1000 lat wcześniej, gdy zaw­ier­ał z nimi przymierze, podob­ną karę dla tych, którzy będą trwać w grzechach, mimo że zna­ją Boga i Jego przykaza­nia:

„Jeżeli [nadal] będziecie postępować Mnie na przekór i nie zechce­cie Mnie słuchać, ześlę na was sied­miokrotne kary za wasze grzechy: ześlę na was dzikie zwierzę­ta, które pożrą wasze dzieci, zniszczą bydło, zmniejszą zalud­nie­nie, tak że wasze dro­gi opus­tosze­ją.” (Kpł 26:21–22)

d) Gdy zajrzymy w ory­gi­nal­ny hebra­js­ki tekst dowiemy się, że tych 42 „rozszarpa­nych” przez niedźwiedz­ice mogło przeżyć ten atak. Jak to? Słowo, które przetłu­mac­zono na pol­s­ki jako „i rozszarpały”, to w ory­gi­nale „vat­tĕbaqqaʿnāh„21. Samo słowo przetłu­mac­zone na „rozszarpać” to „baqa„22 i dosłown­ie oznacza ono: „rozszarpać”, „rozłu­pać”, „rozpruć”, „roze­drzeć”, „roz­er­wać”, „zro­bić wyłom”, „wyciąć”, etc.. Choć nie wyda­je się, żeby chodz­iło o same moc­ne poranie­nie przez niedźwiedz­ice, ale jed­nak o śmiertelne rozszarpanie, to jed­nak sam tekst pozostaw­ia możli­wość, że mogło też chodz­ić o poważne rany, a nie o dosłowne „rozszarpanie na kawał­ki”. To już jed­nak jest tylko hipoteza.

Podsumowanie

  • Z ory­gi­nal­nego języ­ka tego frag­men­tu oraz z kon­tek­stu, w którym on wys­tępu­je wyni­ka, że może on być jak najbardziej przetłu­mac­zony w następu­ją­cy sposób:

„Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, młodzi mężczyźni wybiegli z mias­ta i naśmiewali się z niego wzgardli­wie, mówiąc do niego: «Wstąp w górę, łysku! Wstąp w górę, łysku!» On zaś odwró­cił się, spo­jrzał na nich i przek­lął ich w imię Pańskie. Wów­czas wypadły z lasu dwie niedźwiedz­ice i rozszarpały spośród nich czter­dzi­es­tu dwóch młodzieńców” (2 Krl 2:23–24)

  • Wcale nie chodz­iło o małe dzieci ani młodych, niewin­nych chłopców, którzy tylko sobie żar­towali z łysiny pro­ro­ka Elizeusza;
  • Kara doty­czyła pewnej grupy młodych mężczyzn (42 oso­by), którzy należeli do jeszcze więk­szej grupy osób będą­cych prze­ci­wny­mi i drwią­cych sobie z Eliasza i jego posłu­gi (wzy­wa­nia do nawróce­nia, głoszenia słów Boga), co wyni­ka z fak­tu, że bali się jawnie z nim skon­fron­tować gdy ten prze­by­wał w Betel, a zde­cy­dowali się ujawnić, gdy usłyszeli o jego odejściu/oddaleniu się;
  • Sko­ro resz­ta tej grupy nie została ukarana, to znaczy, że Bóg okazał im miłosierdzie. A to wskazu­je, że nawet w tej grupie był wyraźny podzi­ał na tych, którzy byli szcz­ery­mi i zaci­etrzewiony­mi grzesznika­mi, którzy sprze­ci­wiali się Bogu i nie chcieli nawróce­nia (i to oni zostali ukarani) oraz na tych, dla których była jeszcze szansa na nawróce­nie, dlat­ego nie zostali od razu ukarani, tylko dostali szan­sę na nawróce­nie;
  • Byli to młodzień­cy zaci­etrzewieni w swoich grzechach i sprze­ci­wia­ją­cy się Bogu — w innym wypad­ku nie sprze­ci­wial­i­by się posłudze Eliasza, który wzy­wał do nawróce­nia;
  • Kara spotkała jedynie 42 młodzieńców z grupy — najpewniej tych, których miara grzechów się prze­brała i którzy nie zamierza­li się nawró­cić. Ode­brali więc słuszną karę za swo­je trwanie w złu i chęć jego pow­ięk­sza­nia;
  • Jest jakaś min­i­mal­na szansa, że te 42 oso­by wcale nie zginęły, ale że zostały bard­zo moc­no poran­ione. Albo, że przy­na­jm­niej jakaś część tych osób przeżyła, ale odniosła poważne rany. I choć moim zdaniem jest to raczej mało praw­dopodob­ne, to nie moż­na tego całkiem wyk­luczyć;

W każdym razie, nie był to żaden akt okru­cieńst­wa Boga, tylko wymierze­nie słusznej kary, tym którym się ona jak najbardziej należała. Dla współczes­nych ludzi, przyzwycza­jonych do życia z dala od Boga, i do tego, że to oni sami sobie wyz­nacza­ją stan­dardy dobra i zła, taka kara może się wydawać okrut­na. Jed­nak z per­spek­ty­wy spraw­iedli­woś­ci Bożej — czyli jedynej obiek­ty­wnej per­spek­ty­wy jaka ist­nieje, kara ta była jak najbardziej uza­sad­niona i każdy grzesznik, który będzie chci­ał trwać w swoim zaci­etrzewie­niu, pomi­mo zna­jo­moś­ci Boga i Jego praw, ostate­cznie też będzie musi­ał ode­brać spraw­iedli­wą karę. Nie dlat­ego, że Bóg jest okrut­ny — gdyż On non stop wzy­wa każdego do odd­a­nia się Jego miłosierdz­iu i zachę­ca do nawróce­nia (właśnie po to, żeby grzesznik mógł uniknąć słusznej spraw­iedli­woś­ci) — ale dlat­ego, że obiek­ty­w­na spraw­iedli­wość wyma­ga ukara­nia zła i nagrodzenia dobra. Tylko tyle i aż tyle. Dlat­ego:

„Szuka­j­cie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzy­wa­j­cie Go, dopó­ki jest blisko! Niechaj bezbożny porzu­ci swą drogę i człowiek nieprawy swo­je knowa­nia. Niech się nawró­ci do Pana, a Ten się nad nim zmiłu­je, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w prze­bacza­niu.” (Iz 55:6–7)


Przyp­isy:

  1. https://biblehub.com/interlinear/2_kings/2–23.htm ↩︎
  2. ibi­dem ↩︎
  3. https://biblehub.com/interlinear/2_kings/2–24.htm ↩︎
  4. https://biblehub.com/hebrew/6996.htm ↩︎
  5. https://biblehub.com/interlinear/genesis/1–16.htm ↩︎
  6. https://biblehub.com/interlinear/genesis/9–24.htm ↩︎
  7. https://biblehub.com/interlinear/1_samuel/9–21.htm ↩︎
  8. https://biblehub.com/hebrew/5288.htm ↩︎
  9. https://biblehub.com/interlinear/lamentations/5–13.htm ↩︎
  10. https://biblehub.com/interlinear/1_samuel/25–27.htm ↩︎
  11. https://biblehub.com/interlinear/ruth/2–21.htm ↩︎
  12. https://biblehub.com/hebrew/3206.htm ↩︎
  13. https://biblehub.com/text/zechariah/8–5.htm ↩︎
  14. https://biblehub.com/text/1_samuel/1–2.htm ↩︎
  15. https://biblehub.com/interlinear/exodus/2–6.htm ↩︎
  16. https://biblehub.com/interlinear/genesis/22–5.htm ↩︎
  17. https://biblehub.com/interlinear/genesis/41–12.htm ↩︎
  18. https://biblehub.com/interlinear/2_samuel/14–21.htm ↩︎
  19. https://biblehub.com/interlinear/2_kings/2–23.htm ↩︎
  20. https://biblehub.com/hebrew/5927.htm ↩︎
  21. https://biblehub.com/interlinear/2_kings/2–24.htm ↩︎
  22. https://biblehub.com/hebrew/1234.htm ↩︎

Dodaj komentarz